„AJ WAJ, CZYLI HISTORIE Z CYNAMONEM”

fot. Marcin Szpądrowski zobacz całą galerię »

W ostatni piątek, 5 kwietnia w Klubie Muzycznym Stacherczak, mieliśmy zaszczyt gść Grupę Rafała Kmity. Kabaret wystąpił wraz ze swoim spektaklem pt. „Aj waj, czyli historie z cynamonem”. Wieczór przepełniony był znakomitoym humorem w dobrym guście. Każdy miał okazję przełożenia akcji scenicznej wprost we własne życie: pół żartem pół serio. Spotkanie z Grupą –przede wszystkim z kulturą żydowską- okazało się naprawdę wyjątkowym przeżyciem.

Samo widowisko odbyło się z drobnym poślizgiem, lecz to nie wpłynęło na rewelacyjny odbiór materiału przez obecnych na Sali. W końcowej fazie zamieszania, wręcz nie chcieli rozstać się z aktorami, którzy mieli –jak sami oznajmili- „skeczów na zapas”. Spektakl ten od samego początku mile zaskoczył licznie przybyłych miłośników teatru. Występ przepleciony był pełnego humoru dialogami i piosenkami. Przede wszystkim, podczas tego 2 godzinnego występu, mogliśmy doświadczyć sprytnego przemycenia w repertuar najcharakterystyczniejszych motywów historycznych jak i przede wszystkim wziętych wprost z życia tradycji bycia narodu wybranego. W „Aj waj, czyli w historiach z cynamonem” mogliśmy dowiedzieć się m.in. dlaczego Żydzi są uznawani za naród wybrany, poznać sztuczni żydowskich kupców na rynku, poznać tajniki targowania się, poznać sposób swatania par przez Swata czy…doświadczyć hierarchii kobiety i mężczyzny w domostwie: poprzez typową kłótnię małżeńską, dążącą do cotygodniowego rozwodu. To wszystko i wiele innych wdzięcznych przykładów z życia przeciętnego Żyda –z szacunkiem i humorem- Kmita precyzyjnie wychwycił by ukazać nam esencję pozytywów i negatywów tak naprawdę z życia każdego z nas. Wszystko było idealnie skomponowane z bogatą scenografią i specyficznymi strojami aktorów: zwięźle pokazane, doskonale zorganizowane przejścia z jednej sceny do drugiej. Widać było, iż aktorzy mają wprawę w przedstawieniu tego jakże znanego i lubianego przez widzów w całej Polsce kabaretu. Samo widowisko zostało utrzymane w znakomitej harmonii: nie zabrakło aranżacji pełnej zgiełku, żartu i przepychu, jaki momentów smutnych, wolnych i nostalgicznych.

Wieczór ten naprawdę okazał się wręcz znakomity: przybyli fani, z pewnością ze zniecierpliwieniem będą oczekiwać następnych wystąpień Grupy Rafała Kmity w Częstochowie. Oby do zobaczenia!

Agata Zaskórska