KLUB MUZYCZNY STACHERCZAK
Rażeni Piorunem Dodaj do Facebook`a

fot. Marcin Szpądrowski zobacz całą galerię »

 
KULT CHARYTATYWNIE DLA SZYMONKA Dodaj do Facebook`a

fot. Marcin Szpądrowski zobacz całą galerię »

W środę, 8 maja w KM Stacherczak odbył się koncert Kultu. Koncert wyjątkowy, a to za sprawą celu jego organizacji: całość zebranych pieniędzy z jego organizacji został przeznaczony na rehabilitację chorego chłopca Szymonka: podopiecznego Częstochowskiego Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 5. Kult już dawno przysposobił sobie wspaniałych fanów w naszym mieście. Biorąc pod uwagę okoliczności organizowanego koncertu, dodatkowo zyskali jeszcze większy szacunek w oczach przybyłych. Był t wyjątkowy koncert.

Tóż po godzinie 20:00 na supporcie pojawił się częstochowski zespół Shamboo. Przez prawie godzinę znajdowali się na scenie, dając idealny "podkład" finalnemu wydarzeniu. Przed samym rozpoczęciem koncertu Kultu, na scenie znalazł się Krzysztof Niedźwiedzki (który był odpowiedzialny za współorganizację tego wydarzenia). Zapowiedział wieczór, witając Szymonka wraz z jego mamą: Panią Anną Noszczyńską. Podziękowała wszystkim przybyłym za chęć odwiedzenia Klubu i przeznaczenia pieniędzy na bilet- cegiełkę na rzecz jej syna. Nie obyło się również bez podziękowań dla pracowników Ośrodka Szkolno-Wychowawczego, do którego uczęszcza Szymuś. Chwilę po przemówieniu Pani Anna wraz z synkiem wręczyła członkom zespołu Kult przygotowane wcześniej przez Szymonka laurki, zawierające sentencję "Jak bardzo trzeba być mądrym, żeby być dobrym". Po tak pięknym epizodzie, Kult wkroczył do akcji.

Od samego wejścia zaczęli mocno i sentymentalnie "Celiną" i "Marysią". Następnie usłyszeliśmy "Baranka", "Pasażera" oraz "Pilota". Następnie Kazik zaprezentował nam utwory ze swojej najnowszej płyty -wychodzącej pod pieczą labelu SP Records 13 maja tego roku- wybielając się przed publicznością faktem, iż jeszcze nie pamięta doskonale tekstów utworów i może się pomylić. Jak powiedział tak się stało: w tytułowym kawałku "Prosto" pomylił się. Oczywiście biorąc pod uwagę fenomen zespołu i dystans Kazika do samego siebie: tak na prawdę nic złego się nie wydarzyło. Sama część koncertowa obejmująca występ kultu była niebywale energetyczna: przybyli bawili się znakomicie! Obecni na koncercie wręcz zarażali siebie nawzajem pozytywnymi wibracjami. Połączenie tak wspaniałego koncertu z jego szczytnym celem dało się we znaki każdemu z uczestników! Po kolei pojawiły się również śpiewane przez Staczewskiego wraz z publiką: "1932- Berlin", "Arahja", "Układ zamknięty", "Dobrze być dziadkiem", "Do Ani", "Dziewczyna bez zęba na przedzie", "Brooklyńska Rada Żydów", "Lewe Lewe Loff", "Chodź z nami" i "Hej, czy nie wiecie", "Parada wspomnień", "Czekając na Królestwo J.H.W.H", "Dlaczego tak tu jest", "Czarne słońca", "Amnezja", "Knajpa morderców", "Największa armia świata wzywa cię" oraz "Poznaj swój raj". Kazik wraz z zespołem dali swoim fanom spory wycisk: tego wieczoru zagrali aż 34 utwory, dając w rezultacie ponad dwie i pół godziny fantastycznego grania! Dalej mogliśmy rozpoznać: "Kocham Cię, a miłością swoją", "Gdy nie ma dzieci", "Wódkę" wraz z "Zegarmistrzem światła". Po części koncertowej nastał czas bisów, na których usłyszeliśmy: "Polskę", "Konsumenta", "Po co nam wolność", "Krew Boga", "Totalna stabilizacja" i na koniec "Sowietów".Koncert skończył się około godziny 23:00, rychle zakończony podziękowaniami Kazika. Miejmy nadzieję, że tegoroczna jesienna pomarańczowa trasa koncertowa obejmie również Częstochowę!

 

Agata Zaskórska

 
ROCKMESS Dodaj do Facebook`a


fot.Jakub Zembik zobacz całą galerię »

27 kwietnia w Klubie odbył się znakomity maraton muzyczny, zgrabnie nazwanym ROCKMESSem. Wydarzenie zostało zorganizowane przez młodych częstochowskich muzyków, przy wsparciu dobrze znanej nam grupy Shamboo. Swoje zdolności ukazali nam: Lethal Dose, Strado, The Spurs oraz The Neverender. Było mocno, zorganizowanie -i mimo paru niedociągnięć- szczerze i z pasją. A to w odbiorze muzyki jest jednym z najważniejszych aspektów. Wieczór zaczął się dość wcześnie, bo o godzinie 18:00. Od samego początku było widać duże zaangażowanie nie tylko organizatorów, ale i przybyłych przyjaciół -fanów- muzyki rockowej. W rezultacie z godziny na godzinę w klubie pojawiało się coraz więcej osób. Ze względu na zaistniałe okoliczności, spotkanie to okazało się niebywale klimatyczne: mogliśmy usłyszeć nie tylko autorskie utwory nowego rockowego pokolenia Częstochowy, ale też całkiem przyzwoite covery największych hitów prekursorów tego gatunku Polski jak i Świata. Na koncercie wykony zespołów otrzymały mocne, energiczne wsparcie od szanowanych weteranów sceny rockowej -Shamboo- zostawiając niebywały zastrzyk energii do dalszej zabawy. W rezultacie robiło się coraz goręcej i swobodniej. Grupy biorące udział w wydarzeniu, okazały się barwne muzycznie -i co okazało się najbardziej zaskakujące- wizualnie. Każdy z muzyków okazał się wyjątkową indywidualnością: i było to widać (jak i słychać) na scenie. Każdy z osobna był widoczny i wyjątkowy zarazem współgrając ze sobą w tworzeniu. Obserwując całość zamieszania, bez wahania można wróżyć narodziny niebywałych osobowości muzycznych na przyszłość. Kto wie: może już niedługo o częstochowskiej scenie rockowej zrobi się jeszcze głośniej w skali ogólnopolskiej? Rockmeni nieprzerwanie działali na scenie, aż do godziny 23:00. Wszyscy opuścili Stacherczaka zadowoleni - lecz zarazem zniesmaczeni: z faktu iż ROCKMESS dobiegł tak szybko końca.

To wydarzenie okazało być się bardzo pozytywnym, chociażby ze względu na widoczne niezmierzone wsparcie przybyłych. Wszyscy bawili się znakomicie, scena idealnie współgrała z publicznością. Oby dwie strony doceniły siebie nawzajem, dając znakomity efekt. Oby tak dalej!

Agata Zaskórska

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 1 z 14

.

 

 

 

 

 


 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

The Analogs


29 października godz. 2000

więcej »